|
Opinie naszych klientów
|
Michał i Ada Wolan oraz znajomi
Ocena :  (2/5)Dodano : 2010-06-30 02:57:28
Obsługa na żenująco niskim poziomie - nie można się doczekać na rachunek, kelnerki podchodzą kiedy akurat mają przerwę w plotkowaniu, nie potrafią sklecić zdania po angielsku, którym chociaż na podstawowym poziomie kelner powinien się wykazać. Wybór z karty dań też pozostawia wiele do życzenia. To, co w końcu nam podano, było smaczne, jednak dania określiłbym krótko - przerost formy nad treścią. I ceny. Pub i dyskoteka - obrazek bijących się gości i nic nie robiących ochroniarzy-goryli mówi sam za siebie. Renoma Czarnego Kota to już przeszłość.
|
Radosław Kukulski
Ocena :   (3/5)Dodano : 2009-02-15 11:16:58
Przed wejściem rzuciliśmy okiem na inne restauracje, no i szkoda, że nie zarezerwowaliśmy sobie stolika w Da Vinci. W Va Bank dla zakochanym było 10% rabatu, w hotelu Ambasador była organizowana specjalna kolacja z muzyką na żywo za 150zł ale stwierdziliśmy, że jest za drogo. W rzeczywistości okazało się, że to wcale drogo nie było, a to dlatego:
Zaraz po wejściu okazało się, że stoliki są inaczej poustawiane jak to było na stronie www rezerwacji.
Wybraliśmy inny stolik.
Przed przyjazdem zdecydowaliśmy się na bouef strogonoff - ładnie wyglądało to na zdjęciu z ich strony www.
Kelner "robot" powtarzał tylko: - proszę bardzo, proszę bardzo i nic więcej mądrego.
Zapytał nas czy chcemy pieczywo czy tosty. Powiedzieliśmy tosty.
Od razu napiszę, że za 4 tosty musieliśmy dopłacić 6zł mimo iż garstka tej zupy kosztowała 30zł. Uważam, że te tosty powinny być już wliczonę w zupę.
Później zamówiliśmy kabanosy "po zbójnicku" za 23zł. Do tego dostaliśmy pieczywo białe i masło - za masło musieliśmy dopłacić 3zł - którego nie zamawialiśmy.
Kabanosy mimo iż z natury są twarde to były tak przypalone, że nie dało się ugryźć. Sałatka do tego była nieciekawa.
Ocenę średnią daliśmy tylko dlatego, że deser był dobry.
Kiedy dzwoniłem z rezerwacją do tego lokalu pytałem, czy jest jakiś gift na 14 lutego, dowiedziałem się że w ub.r. był deser walentego i na pewno w tym roku też coś będzie. Kicha, nic nie było.
Za całość mizernej kolacji, zamawianych pojedynczych porcji na dwa nakrycia zapłaciliśmy aż 121,40zł.
Dla mnie porażka.
Jeżeli chce ktoś zjeść deser to polecam, w innym przypadku odradzam.
|
Jola i Maciek Karlikowscy
Ocena :  (2/5)Dodano : 2008-12-02 14:02:10
Hmmm, mamy mieszane uczucia, bo - jedzonko bardzo dobre, ale czekaliśmy nań ok. godziny. A zamawialiśmy rybkę, czyli coś, co przyrządza się raczej szybko.
Ponadto - ale to robi się niestety modne - w menu jest cena za 100 g np. ryby, ale podaje się porcje 200 g - o czym już naiwny kliencie nie wiesz i szczęka Ci opada, bo rachunek opiewa na drugie tyle.
Cena w menu powinna być realna i dostosowana do podawanej porcji.
Biorąc pod uwagę powyższe - średnio polecemy.
|
|