|
Opinie naszych klientów
|
Wanda Renz
Ocena :  (2/5)Dodano : 2011-04-03 18:13:07
Bardzo niemila obsluga, czulismy sie dwa razy jak nieproszeni goscie, jedzenie takie sobie, zawsze te same odgrzewane jarzynki -brokuly+marchewka+kalafior, bez sosu aioli, czy masla, bez chrupiacych buleczek, drogie wino, woda tez, ogolnie nie ma to nic wspolnego z kuchnia prowansalska, panowie prosimy - zmiencie zawod, albo sie podszkolcie.
|
mo
Ocena :   (3/5)Dodano : 2010-02-13 11:52:10
Droga, i jedzenie przeciętne a kelnerzy beznadziejni. Jeżeli chodzi o kasę to mam jej dużo i nie żałowałem sobie na wydawanie. Lubie dobże zjeść. Ale tam wcale dobrze nie zjadłem. Nie polcam. Nie opisałbym tego gdyby nie żałosny kelner. Zmienić obsługę i będzie dobrze raczej przeciętnie. A w katowicach chociaz lokal ładny to obsługa ale to wszędzie podżędna.
|
BO
Ocena :     (5/5)Dodano : 2009-12-02 08:50:05
Byłam w tej restauracji jakiś czas temu a obecnie przypomnialam sobie o niej polecając ją komuś. Bo faktycznie jest godna polecnia. smak potraw oraz bogactwo ciekawych dań d wyboru są godne polecenia-szczególnie w Katowicach gdzie o różnorodnoć smaków i dań raczej ciężko. mnie się bardzo podobało. niemniej jednak restauracja ta należy do drogich. jakość=cena. nie podobała mi się ostrość wypowiedzi osoby, ktora twierdzi że jak ktoś ma węża w kieszeni o musi iść do fast foodu. nie jest to prawda można np. pójść do włoskiej restauracji np. sicilia przy ul. Kochanowskiego. też smacznie a znacznie taniej.
|
rk
Ocena :     (5/5)Dodano : 2009-10-05 17:34:22
Pani/Panie "kr"W kazdej dobrej restauracji pytajac "co pan poleca"dostaniesz najlepsze danie i wino, a co za tym idzie - najdrozsze. Jestem czestym bywalcem restauracji i takich klientow jak Ty nie zazdroszcze im. Widac ze nie bywasz w takich knajpach i kase trzymasz w kieszeni z wezem. Idac zjesc do takiej knajpki nie mozesz liczyc ze malo wydasz. Jezeli tak myslisz - polecam McDonalda. Taka rada na koniec - nie znasz sie nie opisuj bo dla ludzi znajacych temat jestes kims zalosnym. Osobiscie bylem w tej restauracjii i jest naprawde dobra, a malo takowych jest w Katowicach... Znajacym temat... polecam. Reszcie tez polecam...fastfood.
|
kr
Ocena :  (2/5)Dodano : 2009-09-21 16:12:50
W "C`est si bon" miałam okazję zjeść kolację w ostatnią sobotę. Opinia moja jak i narzeczonego jest zdecydowanie negatywna. Nie chodzi bynajmniej o jedzenie (choć za taką cenę spodziewaliśmy się czegoś znaczniebardziej ekskluzywnego, zamówiliśmy dwa różne dania natomiast dostaliśmy coś prawie identycznego, te same dodatki, te same warzywa, te same smażone ziemniaki, jedyna różnica to smak sosu). Bardziej jednak zniechęciła nas postawa kelnera, który na zakończenie posiłku jakby zapomniał, że trzeba nam wydać resztę. Dopiero na stanowcze upomnienie się z mojej strony kelner jakby zdziwiony zapytał "... a tam była reszta...?", po czym ostentacyjnie poszukiwał drobnych żeby nam ją wydać. Jako przestrogę radzę bardzo dobrze wypytać się o cenę zamawianej (rekomendowanej) potrawy, a już bezapelacyjnie domagać się podania ceny wina ewentualnie skorzystać z karty win. W przeciwnym razie kelner poda najdroższe jakie ma (my za "na dnie" czerwonego wina zapłaciliśmy 24 zł./lampkę, popełniliśmy bowiem błąd i pozostawilismy wybór kelnerowi). Dodam, że to już drugi (i jestem pewna ostatni) raz dałam się "naciągnąć" w tej właśnie restauracji. Poprzednio organizowałam tam małe przyjęcie przed którym ustaliłam z właścicielką co podawać i jakie wina serwować. Przy rachunku okazało sie, że to co zostało nam podane trzykrotnie przekraczało ustalony limit na trunki. Czterocyfrowy rachunek przyprawił mnie o lekkie palpitacje serca, ale po fakcie trudno zrobić cokolwiek. Dobra mina do złej gry i karta kredytowa do ręki. Radzę zatem bardzo uważać jeśli ktoś zdecyduje się na wizytę w "C`est si bon". Wystrój wnętrza jest rzeczywiście ujmujący, choć mnie nie przekonuje restauracja p u s t a (dosłownie) w weekendowy wieczór. Znaczniej przyjemniej jest, kiedy w restauracji jest jeszcze ktoś, słychać delikatny gwar rozmów, ruch kelnerów itd... Ale to już oczywiście kwestia gustu.
|
|