|
Opinie naszych klientów
|
radek
Ocena : (1/5)Dodano : 2011-05-09 09:06:40
Byłem niedawno własnie tam na obiedzie i miałem ochotę na pstrąga tylko nie wiedziałem że ryba ma bardzo długie włosy za miast łusek i na dotatek są stare.
|
Anna Romanowska
Ocena : (1/5)Dodano : 2010-07-08 14:09:19
Organizowałam zafundowałam wesele córce- zawiodłam się bardzo niestety mądry Polak po szkodzie, restauracja dobra tylko z wglądu nic poza tym szkoda pieniążków.
|
Ania i Wojtek
Ocena : (1/5)Dodano : 2010-07-01 08:38:42
nie polecamy zapraszamy na wątek o tej restauracji:
www.regional.pl/forum/viewtopic.php?p=25108#25108
fragmenty:
„Ta firma jest nieuczciwa, niewiarygodna i z takimi ludźmi jak P D należy zerwać wszystkie kontakty, bo z nim nie można na żadnej płaszczyźnie dojść do porozumienia. Ale w pani przypadku gdy pieniądze są wpłacone, jest trochę za późno. On jest strasznie chytry na pieniądze i tylko to dla niego się liczy, nie Pani jako klient.”
Przedstawię teraz pokrótce rzeczy które mówią same za siebie o działalności tego Pana.
Są to wiarygodne informacje i proszę mi wierzyć potwierdzone przez wiele osób, nie przez jedną, a najgorsze jest, że nie usłyszałam ani jednej pozytywnej opinii o tej restauracji, w której odbywają się różnego typu imprezy. W rozmowach z tymi ludźmi słyszałam ciągle te same opinie, są to;
- oszustwa na porcjach ( skoro szef kazał trzeba było się dostosować, nie ja tam rządziłem )
- były wesela na których z chciwości szefa ( decyzji o zmniejszeniu porcji do minimum ) o godz. 1 w nocy zabrakło jedzenia dla gości, cały personel wtedy ze wstydu uciekał z przyjęcia „ uciekał „ delikatnie powiedziane- użyto innego sformułowania.
- po godz. 10 wieczorem należy ściszyć muzykę, bo goście hotelowi śpią, a z tego tytułu szef czasami dostawał karę za brak zachowania ciszy.
- po weselu następuje zawsze rozliczenie końcowe, w którym dopisywane są do rachunku np.; 30 porcji whisky, lub koniaku, 50 kaw itd.
Tego faktu nie udowodnisz szefowi, że tak nie było, bo przecież nie pójdzie pani młoda do cioci Klary zapytać: „ile w tę noc wypiłaś szklaneczek whisky?”, bo nie wie , przecież nie kontaktowała , chciała się tylko dobrze bawić. A w tym sęk by goście się pospijali i nie wiedzieli ile i co pili.
|
|