lola
Ocena :    (4/5)Dodano : 2009-02-09 20:48:47
Gośćmi w restauracji Vapiano byliśmy (09.02.2009). Lokal położony obok siedziby Netii. Wchodząc przeraził nas ogromny mertaż. Powitała nas kelnerka i wręczyła karty (ala bankomatowe), doczytaliśmy się na nich jedynie, że w przypadku zagubienia jest kara w wysokości 200 zł. Usadowiliśmy się przy futurystycznym kominku na przeciwko baru i oczekiwaliśmy na obsługę, aż dostarczą nam karty menu. Ale nikt nie przychodzi...no więc rozglądamy się niecierpliwie i dostrzegamy osoby stojące w kolejce do działu z pizza, pastami czy do baru. Pierwsza inteligentna myśl - samoobsługa! (jak to możliwe w restauracji?). Podeszliśmy więc do działu z pastami, dyskretnie powiedzieliśmy że jesteśmy tutaj pierwszy raz, nie wiemy co począć z kartą czipową i zapytaliśmy o serwowane dania. Menu znajduje się na ulotkach ustawionych przy poszczególnym dziale (pizza, pasty, bar), a karty służą do nabijania zamówionego dania czy napoju. Tak więc przeszliśmy do kompletowania dań. Idąc do restauracji włoskiej jestem nastawiona na wszelkiego typu makarony z białym sosem, niestety tych w menu jest zaledwie 3 (carbonara, gorgonzola lub z krewetkami), wybrałam carbonara (20 zł) i poprosiłam, aby cebuli nie dodawać. Następnie wybór makaronu (szeroki asortyment, a przyjmujący zamówienie chętnie doradzi z jakim daniem jaki makaron będzie się najlepiej komponował). Wybrałam tagiatelle. Kucharz nabił zakup mojego dania na kartę i wręczył mi pager, który inteligentnie da mi znać kiedy mogę odebrać swoje zamówienie. Mówiąc szczerze nie trwało to dłużej niż 5 min, zanim. Dostałam talerz "łódeczkę" z przygotowanym makaronikiem carbonara, posypanym tartym parmezanem i przystrojonym pietruszką. Danie samo w sobie smaczne, aczkolwiek jadałam lepsze, jak na mój gust zbyt mało wyraziste w smaku. Towarzyszący mi narzeczony zamówił w osobnym dziale pizzę z rukolą i parmezanem (20 zł). Również dostał pager, na jego danie czekaliśmy trochę dłużej ok. 10 min., ale muszę przyznać, że jego pizza była o wiele lepsza niż mój makaron. Spora średnica, dużo rukoli, no i nie tarty parmezan, a cieńko krojony i naprawdę była go spora, żeby nie powiedzieć ogromna ilość. Do pizzy są przyprawy (bazylia tarta, oregano tarte, sos czosnkowy [olej, krojony czosnek], lub sos chilli [olej, i kawałki posiekanej papryczki chilli]), naprawdę smaczna pizza. Najedzeni udaliśmy się z kartami do kasy, rachunek wyszedł 50 zł (bo dodatkowo napoje po 5 zł). Tak czy siak, jestem zadowolona z serwowanych dań, chciałabym jeszcze spróbować pasty gorgonzola (30 zł), więc napewno tam wrócę. Jedynym minusem jest całkowita samoobsługa (zamawianie, wzięcie sztućców, odbieranie dań). A ogólnie to jestem na TAK.
|